Siadam nad brzegiem jeziora




Siadam nad brzegiem jeziora
gdy cisza w szuwarach drzemie
a księżyc świeci nad głową
rzucając w toń srebrne cienie

Staram się łowić te blaski
są mi do życia potrzebne,
dla myśli by były ciepłe,
słodkie, czułością i zwiewne.

Wiatr dopowiada mi resztę,
czuję muśnięcia na twarzy
baśniowa liryka wznosi
splatana z nurtem ballady.

Zgarniam z falami pamięci,
w obrazach uśmiech maluję,
świat jest mi bliższy, nie dzieli
nie wiem jak dzisiaj się czujesz

W Tobie są gwiazdy i ogień
i wielkość dni, rozkosz słowa,
stąd poprzez srebro księżyca
wciąż pobiec jestem gotowa

Czytany: 160 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: