Na październikowe chłody*

Chociaż pochmurno, mglisto, zimno,
wiatr szasta liśćmi tracąc spokój,
Ty, jednak masz w zanadrzu balsam
a w słowach barwnych pełno wątków.

Wiosna jesienią już rozkwita,
gdy tylko muśniesz bzem krajobraz.
światło muzykę w tęczę zwija,
to, jak pogody okruch – zobacz.

Uśmiechnij się, bo dzisiaj piątek,
choć chłód poranka więzi skrzydła.
Poszukaj dobrej strony w dniu dziś,
choćby to była „w stogu igła”.

Zamienić chciałabym się w podmuch
niosący ciepło, myśli miłe,
który pokrzepia, chroni, cieszy
a przede wszystkim daje siłę.

Czytany: 211 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: