Ranek zaglądnął mi w oczy


Ranek zaglądnął mi w oczy
i wtedy przyszła myśl cicha,
że to posłaniec od Ciebie,
smugą się jasną przemyka

Nakreśla znaki na niebie
różem, błękitem, granatem,
czas dany rozszczepia ciepłem
nieśmiało kryjąc za światłem...

Może to była myśl śmiała,
ale cudownie kusiła.
Wybiegłam jej na spotkanie,
wierząc, że ona BYŁA.

Czytany: 198 razy

R E K L A M A

=>