Ranek zaglądnął mi w oczy




Ranek zaglądnął mi w oczy
i wtedy przyszła myśl cicha,
że to posłaniec od Ciebie,
smugą się jasną przemyka

Nakreśla znaki na niebie
różem, błękitem, granatem,
czas dany rozszczepia ciepłem
nieśmiało kryjąc za światłem...

Może to była myśl śmiała,
ale cudownie kusiła.
Wybiegłam jej na spotkanie,
wierząc, że ona BYŁA.

Czytany: 167 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: