Jak ćmy do światła



Ja ćmy lecą mężczyźni
do kobiecego światła.
By uszczknąć odrobinę
słodyczy miodu.
Nieszczęsna ćma,
która w sidła wpadła.
Pozna bezmiar
małżeńskiego chłodu.

Jak motyl miło
jest skakać
z kwiatka na kwiatek.
Byle się do któregoś
zbyt mocno
nie przykleić.
Rozbierać co chwilę
inną pannę
z szatek...
I swoją duszą
nie trzeba
się dzielić.


Oskar Wizard

Czytany: 456 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: