Przeklęstwo
Przeklęta! Ty wydarłaś ostatnie godziny
Szczęścia mego na ziemi; ty żądłem gadziny
Wygnałaś na samotność! Bądź wiecznie przeklęta!
Każdy mój jęk - zna ciebie: każda łza - pamięta!

Bo kiedy nieszczęśliwy zaklinałem ciebie.
Abyś mi dała nieco przyjaźni i ciszy;
Toś ty mi łzy w powszednim podawała chlebie,
I jęcząc - z jękiem w sercu mówiłaś: Niech słyszy!

Cierpiałem i uległem... Dziś samotny jestem.
Lecz wiedz, iż samotności okryty żałobą,
Oczy moje obracam za każdym szelestem,
Czekam - ale nie ciebie... Tęsknię - nie za tobą.

Tej czekam omamiony, tej samotny płaczę,
Która mi była siostrą na wygnania ziemi:
Myśląc, że kiedyś duszy oczyma zobaczę
Tę, co w duszę oczyma patrzy anielskiemi,

A nigdy serca mego nie umiała krwawić;
A tak się ze mną duszą i myślami dzieli,
Że dziś sami Boscy nie wiedzą anieli,
Czy ją dla mnie potępić, czy mnie dla niej zbawić.

A ty! a ty! co lałaś żółciowe gorycze,
Skoro się otwierała serca mego rana...
O! gorzej niż przeklęta - widmo tajemnicze
Złej przeszłości - przeklęta bądź! i zapomniana!



Czytany: 3541 razy

R E K L A M A

=>