pora sucha




znowu noc napada krzyczy zmienia maskę
ty odeszłaś z ostatnią wczorajszą kroplą deszczu
nastała pora sucha ja i stół na suchej posadzce
księżyc odszedł otulony w suche liście szeleszcząc

znowu tylko ja nie śpię już na różowych puchach
oczy pełne łez potrzeba tylko gestu tylko słowa
nie chcę być znów sam wiosłując bez ducha
na pustym jeziorze głuche kręgi malować

ciągle sam proszę wróć do mnie i zostań
wróć w kapeluszu tym wiosennym kwiecistym
do mnie wróć dość już jesiennych rozstań
zostań ze mną nie potrzebne będą nam listy

nie chcę już mieć pustego nieba
każdego poranka przy tobie chcę się budzić
ja nie płaczę tylko wierzę bo tak trzeba
wrócisz tu zostaniesz ze mną chcę się łudzić

Czytany: 57 razy

=>
Wierszy tego autora: