Posłuchaj świtu...




Różu odcień delikatny
do refleksji świtem budzi
chce by włożyć okulary
i szarością się nie burzyć..

W tym kolorze są marzenia
snute czasem ciemną nocą
okruszyny myśli słodkich
co do serca z pięknem kroczą

Jest tam także i nadzieja
na szczęśliwe rozwiązania.
Pytam, co dzień swego nieba
co mam dzisiaj do oddania?...

Chyląc czoło, obiecuję
nieść pogodę w sercu, w mowie
bo gdy mam nadzieję w sercu
o radości wszystkim powiem.

Więc jeżeli potrzebujesz
przychylności, darów losu
to ze świtem porozmawiaj
i posłuchaj różu głosu…

Czytany: 147 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: