po kres zachodu...




Deszcz nie pada czekam kiedy
nocka zdejmie ciemne szale
bo potrzebny uśmiech nieba
spięty dobrych słów woalem

by pomyślność tak leciutko
z pierwszą smugą słońca wschodu
układała się w spełnienia
po horyzont do zachodu

gromadziła skarby które
nam pomogą w codzienności
i by niosły świerszczy granie
oraz klucze do radości.


Czytany: 126 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: