Zatrzymaj słońce




Kłaniam się Tobie jasnym spojrzeniem,
wiatrem, co właśnie na drzewie przysiadł,
szelestem liści, co już od świtu
szepczą jak pięknie może być dzisiaj.

Myśli pogodne wyślij naprzeciw
daj barwom opaść w otwarte dłonie
jeśli się uda, zatrzymaj słońce
ono cichutkim żarem zapłonie.

Jeśli nadzieja zagości ciepła
- umniejszy troski oraz zmartwienia
a najważniejsze w posadach serca
zacznie roztańczać lotne marzenia.

Czytany: 186 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: