Sypnę światłem




och znam życie - bywa różne
raz rozświetli drogi zarys
innym razem bez pukania
nam na twarzy uśmiech zwarzy

smutek spina myśli lotność
mgły rozpina nad barwami
jakby chciał zbuntować radość
natarczywy mrok oznajmić

lecz się nie daj sypnę światłem
słać je będę nieustannie
obietnice chwil łaskawych
czas ma zawsze na uwadze

wiem że słowa to rzecz mała
splatam je magicznym echem
niech pozwolą mierzyć światło
treścią ciepłą i uśmiechem

Czytany: 135 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: