kruche szczęście




szczęście konstrukcję ma dość kruchą
nie lubi jasno się określać
przeróżne wkłada maski na twarz
fakt nie da się go schwytać spętać

bez nazwy siedzi ciepłem trąca
potrafi w wierszu okruch schować
poi nadzieją chcąc zatrzymać
pełen kolorów uczuć obraz

szczęście przejawia się w drobiazgach
zbiera uśpione serc tęsknoty
słońcem maluje powitania
chwil wyjątkowość pragnie odkryć

wypełni czasem aż po brzegi
zapachem ciepłem i radością
choć lubi błądzić po bezdrożach
miło je choć na moment gościć

Czytany: 190 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: