Nad jeziorem




Wiatr pieści cicho powierzchnię jeziora.
Słońce ozłaca aksamitne fale.
Nadeszła późna popołudniowa pora.
Uroczo tak, po prostu wspaniale.

Gdzieś tam mała rybka błyśnie w głębinie.
Stado kaczek płynie dumną flotą.
Drzemią zegary, więc czas wolno płynie.
Przytuliłbym jakąś rusałkę z ochotą.

Lecz jest już pusto bo sezon się kończy.
Rusałki bikini zamienią znów w spodnie.
Z tęsknotą któraś na jezioro spojrzy...
Zabierze wspomnienia miłosne i pogodne.


Oskar Wizard

Czytany: 558 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: