Och, znaleźć siły




Och, znaleźć siły, aby móc przebiec
krawędzią, która rani i trwoży
tak aby jaśniał na horyzoncie
nadziei błękit prosto z przestworzy

aby iść cicho nie dotykając
cienia, pod którym czai się smutek
i ugruntować czułe minuty
kując, co jeszcze jest nie wykute

ucząc spojrzenia jasności słońca
myśli usypiać hymnem spokoju,
zbierać okruchy, by przetrwać chwile
szukając cienia rozmarzeń zdroju,

aksamit nocy zamienić w czułość
z odwagą wchodzić w świeżość poranka,
szept powabności motylich skrzydeł
wpisać w kadr życia radości bajką.

Czytany: 135 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: