Wieczorem (Postaram się o pędzel)




Postaram się o pędzel
pewnego czarodzieja
odcieniem chcę uchwycić.
gdy niebo barwę zmienia.

Balsam już rozłożyło
ciepłem w zwierciadle duszy,
by tuż nad horyzontem
głasnąć purpurą wzruszeń.

Wiatr iskry niesie słońca
rozkłada je na fali.
Widać, jak srebro miesza
z granatem ciemnej dali.

W trzcinach zastygł bez ruchu
ten, co roztańczył gestem,
toń jeziorną wieczorem
barw czułością na wietrze…

Czytany: 167 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: