otwierasz bramę




Czasami Boże otwierasz bramę
połyskującą w słońcu błękitem
wtuloną ciepło w ramiona świata
by mi nasączyć serce zachwytem.

Odgłosem cichym, jak szepty liści
witasz mnie co dzień darem zieleni,
cieniem obłoku, co przemknie górą
albo tańczącą wiązką promieni.

Bywa, że głaszczesz mnie kroplą deszczu
- widać Twe plany takie już były,
wtulone w pejzaż będą mgły wtedy,
co zwiewne szale tam rozwiesiły.

Tak pogodzona z przebiegiem zdarzeń
będzie mi łatwiej wkroczyć w codzienność.
Rozchylam dłonie, by dobro przyjąć
i wiem, że będzie...mam taką pewność.

Czytany: 136 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: