Wewnętrzna walka


Korzenie bólu
się we mnie wdzierają,
rozchodzą się w ciele
i za nic mnie mają.

Wciąż trawią i trawią
bez opamiętania,
sprawiają cierpienia
nie do wytrzymania

Ja z tym wszystkim muszę
walkę w sobie toczyć,
na wszelkie trudności
nie mogę się boczyć.

Więc staję naprzeciw
i zaciskam zęby,
zamieniam się w twarde
przeogromne dęby.

Mirosław Sokół
Wilkolak1003
27.07.2015

Autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 200 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: