Czochraj mnie czochraj




Skarbie...
Poczochraj
po czarnym futerku
swojego osobistego
kota.
Na słodkie pieszczoty
zawsze
jest we mnie
ochota.
Zamruczę do uszka
języczkiem Twoją skórkę
obliżę...
Rączki i nóżki
koniuszkiem dotknę
i coraz wyżej...

Łapki przytulą
a pazurki
delikatnie powędrują
wzdłuż
pleców...
Usta pocałunkiem połączone
gorące
jak wnętrza
pieców...
Anielica?
Diablica?
Czasem Czarowniczka...
Mrauuu...
Bez różnicy...
Chcę wiedzieć jak smakuje
Twoja
polędwiczka...



Oskar Wizard



Czytany: 596 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: