Wspomnienie ze szczytu życia





Któregoś dnia posadzę cię nagą wśród dobrobytu
Będą tam odzieży kolekcje w dębowych szafach
Będą pierścieni złotych i diamentów kilogramy
Będą parasole na każdą możliwą pogodę
I będzie woń kadzideł

Chcę widzieć cię nagą wśród światłocieni
Słyszeć twój uśmiech ukryty w muzyce
Widzieć spojrzenie iskry dodające świecom
Poczuć jak radość rozgrzewa ci piersi

Taką to właśnie okryję puszystym wierszem
Czytać go kiedyś będą na granicie
naszego wspomnienia
zazdroszcząc


Oskar Wizard


Czytany: 789 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: