Słomiany wdowiec z weną


Gdy chłop samotny wali w klawisze
Zazwyczaj słyszy okropną ciszę
Cholera jasna gdzie moja pani
Nawet przecinki ma tutaj za nic
O interpunkcji wcale nie wspomnę
Bo zamiast jęczeć ciut nieprzytomnie
Wyśnioną damę gdzieś wręcz poniosło
A on w poezji robi za osła
Sąsiadka w nosie ma też amory
Kiedy przynosi pieniędzy worek
Randki na necie nie to samo
Zmienne humory ma każda dama
O księciu marzy z nagrodą Nobla
Cnoty nie zamkniesz przecież na skobel
Do boju ruszyć lecz gdzie na portal
Tu nie opróżni swojego worka

Czytany: 139 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: