Wirtualna magia



Życiowa zamieć otacza cichy dom.
A wtedy żałość w sercu moim wzbiera.
Chciałbym otworzyć życia nowy tom.
Spotkać chociaż na chwilę przyjaciela.

Lecz wszystko toczy się dawnym rytmem.
Praca, dom i samotność w tłumie.
Może też coś jest z moim biorytmem?
Sam siebie czasem, też nie rozumiem.

Włączam monitor, mój łącznik z cyberświatem.
Zanurzam się w morzu przyjaznych pozdrowień.
Najsmaczniej, gdy spotkam się z miłości kwiatem.
Bo ta dziewczyna jest przyczyną serca uzdrowień.

Gdyby tak do połączenia światów magii użyć?
Chciałbym każdego dnia odwiedzać moje kochanie.
Nie musiałbym już cysterny paliwa zużyć...
Pozostaje komórka i wirtualne spotkanie.


Oskar Wizard


Czytany: 835 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: