Na spacer po szczęście...




Na spacer, po ciche szczęście
tak ręka w rękę pójdziemy,
z otwartym szeroko sercem
przystań nadziei znajdziemy.

Tu niechęć nie ma dostępu,
bo strzeże jej brama z tęczy,
a czas ruchem rozrzutnym,
Dobry Los nam poręczy.

Będziemy się na nim wspierać,
życzliwość niosąc ku sobie.
W oczach nam uśmiech zakwitnie,
rozperli w myślach i w mowie.

Sięgać będziemy ku gwiazdom.
A może tylko próbować?
Może się uda choć chwilkę
wszechświat w ramionach swych schować?

Czytany: 280 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: