cudowne lata




dzieciństwo moje
płynęło jak rzeka
kasztany wpadały
prosto do wody
na każdej lipie
jakieś serce wycięte
a wsadach wszystkie
owoce były moje
świat kolorowy
słodkie usta
i gorzkie zawody
zapach siana
niebo skowronka
szara ulica
kwiecista łąka
moi przyjaciele
dzwony w kościele
spotkałam anioła
o ciemnych włosach
zamieszkał u mnie
i stoi przy mnie

Czytany: 130 razy

=>
Wierszy tego autora: