Czekam na słowa




Czekam na słowa, co nadlecą.
Serce już na nie swe otwieram.
Spokojem przyjmę je mych myśli.
Czuję, jak słodkie są już teraz.

Wiem, ja rozpoznam je po barwach,
bo takie przecież są potrzebne.
Z uśmiechem ciepłym siądą przy mnie
tęczowe, jasne oraz zwiewne.

Z pokłonem przyjmę je najszczerszym,
bo wiem, że błękit mają w sobie
i niezauważalny prawie,
słowika cichej pieśni powiew.

Rozgładzę pieszczotliwym gestem,
uwikłam w czerwień soku z malin
i wraz z uśmiechem prześlę Tobie.
Niech ich nadzieja w dzień prowadzi.

Czytany: 207 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: