Gwiazda słońca - kaczeniec




Noc gwiazdy gubi lecz gdy świt wstaje
wszystkie się zaraz ujawnić muszą.
Są w kroplach rosy, na liściach trawy
odkryciem słońca fantazję kuszą.

O, choćby słońcem dotknięty kwiatek,
kaczeniec – gwiazda minionej nocy,
skromny nad wyraz i delikatny,
pokłonem swoją historię głosi.

Wiotki, że lada podmuch pląs wznieca
lecz jest w nim siła, zgoda na trwanie.
To nic, że trawa zagłuszy urok,
przetrzyma wiele bolesnych smagnięć.

W tym, co jest małe i niepozorne
można się czasem i rozsmakować.
Przygarnąć chwile prostej radości,
to jakby cudem dostąpić bogactw.

Czytany: 150 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: