Dziękuję Ci Panie...




Dziękuję Ci Panie, za to, że wciąż piszę,
że ślesz słowa lekkie, niosące uśmiechy,
nawet i za takie, które żal rozpiera,
kiedy je kamieniem ktoś na wylot przeszył,

za rosy kropelki widziane o świcie,
których jeszcze promień nie dotknął, nie ziskrzył,
za dzwonki słowików nad polami wiosną,
i za przestań ciepła, marzeń pełne wyspy,

za mosty, którymi wędruję do ludzi,
bo oni się liczą w życiu mym najbardziej,
za chwile, gdy jestem beztroska, szczęśliwa
oraz za nadzieję, którą się wciąż karmię,

nawet za samotność, gdy obok nikogo,
gdy muszę poszukać pomocy gdzieś we mnie,
wesprzeć się na tyle, by dzień przeszedł znośnie,
by rozjaśniać to, co wydaje się ciemne.

Czytany: 203 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: