o muślinach możesz *




o muślinach możesz zawsze
bardzo chętnie posłuchamy
a do tego na szerokość
otworzymy ciepła bramy

wiem że pustka bywa głucha
i zaklęcia jej są straszne
lecz samotność przed wścibskimi
umiejętnie skryjesz płaszczem

jeszcze nie czas światła gasić
dobro rodzi się z niczego
bezimienną ciszą rośnie
ukwiecając bezlistnego

gdy tak jakoś brak perspektyw
rzeczywistość węzły plącze
nic już nie jest oczywiste
chyba tylko świt ze słońcem

dobrze znaleźć jest odpowiedź
na pytania o sens trwania
kiedy czarnych myśli pełno
mrok zastyga w sercu zamiast

jak wyciągnąć z depozytu
sieć babiego lata aby
rozjaśniły się spojrzenia
i zatarły smutku ślady

Czytany: 110 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: