Proszę, bądź chłopcem




Proszę, bądź chłopcem. Tego nie zmieniaj,
Choć mgła powraca i mota światło.
Ciemności nie mierz pasmami udręk.
W odbiciach luster zawsze jest ciasno.

Trzymasz od dawna przy sobie ciepło
Ludzie przewiani słońcem, tak muszą,
Może dlatego, że widzą więcej
Po pochyłości światła zstępując?

Wiem, gdy się rzuca na jutro - sieci
Można niechcąco w nich się zaplatać.
Konkretność rzeczy jest jak nóż ostra
I to na wielu życiowych frontach.

Chcesz czas odsprzedać? Proszę, zmień zamiar.
Jeden czas ludzki jest przecież mały,
By wszystko przeżyć, skosztować, zwiedzić,
Wypełnić swoje i boskie plany.

Czytany: 157 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: