Jeśli




Jeśli smutek z dna się sączy,
okno zamyśleniem trzaska,
trudno jest utrzymać ciężar,
snu, gdy myśli trwa wibracja

- to ja chciałabym okruszek
przesłać słońca lub księżyca,
świerszczy oddział, by naprawił
łącza, kiedy ciepło znika,

by dzwoneczkiem na pogodę,
był głos każdy, zwłaszcza bliski,
a codzienność przystąpiła
do wiosennej koalicji.

Rozliryczniaj się bezwstydnie,
horyzonty twórz słoneczne.
by pęknięcia się goiły,
nie raniły Ciebie więcej…

Czytany: 184 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: