Fajrant


Już gwiazdy zbladły na niebie.
Miasto zalał motorów szum.
Biegnę stęskniony do ciebie.
Radosne mam serce i rozum.

Szczęśliwa chwilo poranna!
Skończone w pracy starania.
Rozrywki pragnie dusza zachłanna...
I może chwilki przytulania?

Nareszcie do domu powracam.
Jest pusty, gdyż znów się mijamy.
O sterty rachunków się przewracam.
Za chwilę z psem pobiegamy...

Takie to jest dzisiejsze życie...
Brakuje czasu na sen, chwilę rozmowy.
Pranie, sprzątanie i garów mycie.
Muszę wciąż na wyzwania losu być gotowy.

I właśnie to, co wciąż mnie zaprząta...
Paradoksalnie wszystkie marzenia rozwija.
Spełnić je może ten, który wciąż się krząta...
Bo bezcenna jest każda życia chwila.


Oskar Wizard



Czytany: 1609 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: