Na podbój dnia wyruszam




Z marzeń wielkimi skrzydłami
na podbój dnia dziś wyruszam.
W sercu mam krople nadziei,
serdeczny uśmiech na ustach.

Czasami lęk rani myśli
i pewność na jutro znika.
Odsuwam to. Niepotrzebny
niedogodności ten wykaz.

Co będzie dane, to przyjmę.
Łez nie potrzeba do tego.
Z pokornie schyloną głową
na światła czekam galeon.

Czytany: 178 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: