Mój List do Hubala


Jest świt 3O kwietnia.
Jesteś otoczony w lasku w Anielinie szczelnym pierścieniem obławy.
Drzemiesz. Wartownicy są czujni.Konie śpią stojąc uwiązane do młodych sosen.
Nie masz szans na wydobycie się z pułapki.
Wartownik, widząc czołgającego się hitlerowca, wyrywa mu broń.
Alarm.
Zdradził Cię konfident. Twój rodak.
Pod groźbą utraty życia dla siebie i swojej rodziny.
Dostajesz serię z broni maszynowej w tułów .
Raniony upadasz.
Samotny w chwili śmierci.
Zostajesz dobity bagnetami.
Jest wczesna ranna godzina.

Cześć Twojej pamięci. Cześć pamięci Oddziałowi Wydzielonemu WP.


Jurek

Czytany: 142 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: