Prezydent





Napiszę swój program szybko, na kolanie.
Nikt przecież tych bajek dzisiaj nie czyta.
Gębę mam sympatyczną niesłychanie.
W garniturze wyglądam jak gość, nie łachmyta.

Obiecam ci wszystko, co tylko usłyszeć chcesz...
Potężną armię, zasiłki i emerytury.
Rankingiem przyjaznej gazety szanse moje mierz...
Głos na mnie oddaj wrzucając do urny.

A gdy już wygram, nie zrobię niczego.
Niczego nie popsuję ani też nie zabiorę...
Będę jak światło żyrandola najwyższego.
Jak aktor dobrze odegram swoją rolę.


Oskar Wizard

Czytany: 3351 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: