Poszukiwacze lazuru





Wspinamy się
na szczyt nieba.
Chmury odganiasz
delikatną dłonią.
Chwilki ekstazy
nam teraz potrzeba.
W zenicie promienie
słońca płoną.

Od morza muska
zefiru tchnienie.
Szum fal
bursztynem się toczy.
Twoja radość
to dla mnie natchnienie.
Czy wiesz
jakie masz
piękne oczy?

Tam wyżej
już tylko anioły
latają..
Złapmy
ich kilka piór
na szczęście.
Może jak ludzie
się przytulają?
Odgarniasz włosy
w uroczym geście...


Oskar Wizard

Czytany: 2858 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: