Ściany u mojej mamy


Moja mama zawsze
wstawała pierwsza.
Zaraz po tym, ojciec zaczął pokaszliwać
po pierwszym papierosie było już spokojnie.

Lato, albo w innym okresie lampka
wystarczyła na ogarnięcie widoku na ścianach.
To były święte miejsca.

Rytm i życie punktualne.
Nikogo nie można było przeoczyć.
Przy wspólnym stole - opowiadanie rodzica
O troskach wobec rannych na polu bitwy.

Jego przejścia nas ulepiły
dla nas obrazy na cały dzień
aż do wieczora.
I tak jest do dzisiaj.

Postscriptum:
Ten wiersz będzie
w moim następnym
tomiku z
wierszami o miłości.

Czytany: 208 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: