=>

spłoszony sen






niektóre myśli mi ciążą
niczym pająki pełzają w cieniu
rozpościerają palce spiczaste
ociemniałe bezgłose
żebrzą na rogu ulicy
w istnieniu niedoskonałe

na nic mój gniew szalony
one szepczą uparcie
nocą płoszą sen
pajęczynę owijają wokół szyi

przygryzione wargi
ciała milczącego głucho

teraz
leżą wystygłe obojętne
chwiejne na gałęzi nocy

niepłodne