Spokój zburz



Przytul się
dlaczego ciągle słyszę nie
to przecież nie jest złe
z pewnością przytulanie miłe jest

zrób ten krok
ustami usta mi słodź
kto inny wymyślił proch
walki ze sobą już nie tocz

niewinny mały cmok
w moje objęcia chodź
na twojej twarzy zbędny foch
na głęboką wodę dziś skocz

zbyt serio grasz
boisz się życiowych gaf
szczęśliwą chwilę całusem znacz
w radość przemień wczorajszy strach

spokój swój zburz
do ognia dorzuć chrust
odważnie fale życia pruj
jeden całus i jestem twój

Czytany: 144 razy

=>
Wierszy tego autora: