Szaleństwo


Tęsknota dławi gardło i nic nie poradzę
Że mego cudo-skarba nie zdołam ugładzić
A serce nadaremnie tętnice rozpala
Gdzie jesteś moje cudo? Czy jesteś już marą?

Odległość dręczy strasznie i tchu mi brakuje
Tak właśnie to jest męką . Szaloną. Niech trzaśnie
Belzebub swym ogonem, bo chichra się wstrętnie
Więc płosz się wciąż kochanku - to ciebie przelęknę.

I zjawy w mojej głowie bez przerwy wciąż krążą
Czy skończy się namiętność niechcianą też ciążą?
Czy uciec czy przytulić i kpić sobie z grzechu
Czy będzie to szaleństwem a może – uciechą….

Czytany: 309 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: