Kto spragniony mojej twarzy




ziarno wyjęte z ziemi
traci swobodę
w zmyślonym świecie
tym światem się trwożę
czy muszę dźwigać brzemię
nie należnej mi sławy
tkwić w tym świecie
żyje bo życia jestem ciekawy
te mgły tylko moje
nikt się o nich nie dowie
dla nich jestem drobiną
co się nie mieści w ich głowie
czy kto spragniony mojej twarzy
w bezrozumnych światach
na pewno na pewno
gdy twarz w rysy bogata
nie będę trwać
w obłąkania przebraniu
płacząc w próżnię nie pójdę
nie dla mnie rola zapchajdziur
nikt się nie dowie
kim jestem dla siebie
znam swoją wartość
nie potrzebuje schlebień

Czytany: 200 razy

=>
Wierszy tego autora: