Znów


Znów przy kuchennym stole
siedziałem opuszczony,
nic mi się już nie chciało,
byłem taki zmęczony.

Przede mną flaszka stała
niestety pusta była
bez sensu ją wypiłem.
Wciąż myśl się moja wiła...

Swe smutki w niej topiłem,
żalem się zasłaniałem,
wyrzuty w swojej duszy,
bez końca w sobie miałem.

Dlaczego się stoczyłem,
co ze mną się zrobiło,
czy mi już tak naprawdę
się w głowie popieprzyło ?

22.10.2014

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 201 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: