Dobranoc.




Noc już się skrada
małymi kroczkami...
Morfeusz sen rozdaje
stając między nami...
Poprawię Ci poduszkę
i kołderką nakryję.
Delikatnie, subtelnie
lecz po samą szyję...

Zamówiłem u Morfeusza
cudowne marzenia senne.
Obsypię nimi by spełniły się
rozkosze wiosenne.
W maju bowiem serca
budzą się do uczuć gorących...
Tych co słońce widzą
i tych całkiem śpiących...

Śnij więc urocze
i śliczne marzenia...
Ja zaś życzę,
szybkiego ich spełnienia.


Oskar Wizard


Czytany: 2250 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: