Niewidzialność Wizarda




przyznam kochanie
że nigdy
czegoś tak cudownego
nie doświadczyłem
wreszcie ciepło miłości
serce moje wypełnia
traktujesz mnie poważnie
jakże często kiedyś
zabawką czyjąś byłem
ten sen najpiękniejszy
właśnie się spełnia

razem rozpalimy niebo
a oceanem
przykryjemy pustynię
gdy szczerość uczuć
dusza spokojem
napawa się rajskim
a teraz
niech złączą się usta
i zajmijmy się
masażem tajskim



Oskar Wizard

Czytany: 649 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: