Piekło...Raj...




szaleństwo tkwi wewnątrz
to taka nasza diabelska natura
między dobrem i złem zawieszeni
na zewnątrz anielska skóra
skrzydła u ramion
zachęcają do słonecznego lotu
by przytulić nasze niebo
oderwać się od zimowego chłodu
i mimo że wszystko
co piękne i rozkoszne
możesz tam znaleźć
ciągnie do piekiełka
czasem trudno się
w tym wszystkim odnaleźć
bo chcemy wciąż więcej
a kraj czartów
na oścież otwarty
marzeniami go ubarwiamy
stroimy w erotyczne żarty
pamiętam jak Serafin Asmodeusz
był namiętnościami miotany
przesadził chłop skrzydła zabrali
w piekle wylądował zdegradowany
albo taki Lucy
młody ambitny
robił wprost rajską karierę
zesłany na dół Cesarzem został
lecz czuje się zerem
błędów popełnił sporo
bo miast pracować
nad sobą
żył urojeniami
koledzy Demony
nabijają się wciąż
że jest Panem
nad muchami
tak więc warto czasem
pomyśleć
gdzie naprawdę leży dobro
naszej duszy
w piekle zimno pusto
gdyż miejscem kary jest
lecz kogo to wzruszy
a raj tak blisko
i tak często ignorowany
bo wydaje się nam
że go znamy
że idioci z książkami chodzą
modląc się
ten obraz najbardziej
kochamy
to taki kamuflaż
by do środka się dostać
trzeba też się
troszeczkę napocić
znajdziesz tam wszystko
czego pragniesz
by serce szczęściem
ozłocić
kto chce niech drogę
do piekiełka wybiera
byłem tam
więc wiem jak jest
seks zakazany
nawet octu nie ma
emocje złe
i tylko propaganda twierdzi
że jest
the best


Oskar Wizard


Czytany: 349 razy

=>
Wierszy tego autora: