Pałac pocałunków




w komnatach pełnych ślicznych kobiet
mężczyzna wciąż natarczywie poszukujący
samiec samotny wciąż zaciekle poszukujący
błądzi w pałacu pocałunków tonącym w półmroku
pełnym słodyczy i tajemniczego uroku

w tysiącach komnat tysiące kobiet
przepięknych i kształtnych czekając dyszy
gorących i rozpalonych czekając dyszy
w jasyr pragnąc pojąć jego usta
bez niego noc zimna i taka pusta

ukradkiem zwiedzasz koronek pełne komnaty
a wszędzie czeka namiętna kobieta na łożu
perfumami i rozkoszą pachnie kobieta na łożu
tysiące warg szepcze miłosne zaklęcia
i każde z ust tych jest do wzięcia

będziesz tak krążył do ostatniej życia chwili
czołgał się klęczał i o słodycz ust prosił
z siwizną skroni wciąż o słodycz ust prosił
jesienne liście pałac pocałunków pokryją
namiętność przytuleń przed światem ukryją


Oskar Wizard


Czytany: 1113 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: