Ust miłosne kręgi





Usta nasze piszą
tajemne miłosne kręgi...
Dotyka rozkosz,
to ucieczka od smutku i udręki...
Śnisz mi się tak wspaniała,
tak cudowna...
Twój perlisty uśmiech,
postać piękna i tak radosna!

Noce tak są długie,
lecz puste i samotne...
Bez Ciebie niebo
nie jest już pogodne!
Gwiazdy błyszczą
lecz dla mnie mogłyby zgasnąć!
Marzę wciąż o Tobie
i nie mogę zasnąć...

Księżyca blask,
tej latarni kochanków...
Świadkiem jest braku
naszych pocałunków.
Braku przytuleń, ukradkowych
spojrzeń i cichych westchnień...
Gaśnie gdy nie ujrzy
widoku naszych uniesień...

Lecz nie ujrzy, bo jesteśmy
tak daleko od siebie...
Rozkoszy nie będzie
cudownej jak w niebie...
Więc pozostaję tylko
ze wspaniałymi marzeniami...
O tym jak mogłoby być,
gdybyśmy byli tu sami.


Oskar Wizard



Czytany: 463 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: