Siedzę i myślę




Siedzę i myślę myślę i siedzę
moje myślenie jest w wielkiej biedzie
wszyscy koło mnie we mnie pustka
jak by ktoś całe moje wnętrze ukradł
rozgarniam dłonią zeschłe resztki myśli
czy one zdołają jeszcze coś wymyślić
czy mówią już tylko o życia jesieni
a może jest coś co wszystko odmieni
czy mądrzejszy wiatr co włosy rozwiewa
on zawsze wie czego mu potrzeba
wystarczy mu przestrzeń i hulaj dusza
nie boi się niczego nikogo nie słucha
może mądrzejsza w strumieniu woda
co spragnionym chłodny napój poda
poszmerze pomruczy ominie głazy
dopłynie do morza choć zbłądzi parę razy.

Czytany: 246 razy

Przed umieszczeniem wiersza należy się zalogować.
Uzytkownik: Haslo:
Nie masz konta ?
Zarejestruj się


=>
Wierszy tego autora: