Dopadnę Cię Skarbie...





Dopadnę Cię nocą cichą
gwiaździstą
i głęboką
o tym marzę od czasu
gdy wpadłaś mi
w oko
wpadniesz z rozkoszą
w moje mocne
męskie
ramiona
a ja się postaram
by żądza Twa
została
poskromiona

będę Cię kochał
głęboko
i zachłannie
znacząc śladem ust
krągłości
starannie
zdobędę Cię tej nocy
co najmniej siedem
razy
by zadowolenie zobaczyć
na ukochanej
twarzy

ekstazą wypełnię
naczynie miłości
spragnione
nasieniem zaleję
i sny nasze
będą
spełnione
chcę widzieć
jak wijesz się Skarbie
z przyjemności
wtedy przytulę
mocno tak
aż zatrzeszczą nam
kości



Oskar Wizard


Czytany: 539 razy

=>
Wierszy tego autora: