Przybądź pilnie Kochanie!




Ślę gorące pozdrowienia z wymarzonego urlopu.
Pogodę mam wspaniałą lecz brakuje mi Ciebie.
Gramy grzecznie w brydża w czworo chłopów.
Sielanka i radość, po prostu jak w niebie.

Po prawdzie to może nie jest tak do końca...
Wokoło sami kawalerowie, panny i wdowy.
Presja na romanse przyćmiewa mi blask słońca.
Na plaży panie i panowie ruszają na łowy.

Będąc Ci wierny za rogacza tu uchodzę.
Za parę dni powiedzą pewnie, że jestem gejem?
Przybądź jak najszybciej, bo samotny tu chodzę...
Wtedy szczęśliwy w twarz im się zaśmieję!


Oskar Wizard




Czytany: 327 razy

=>
Wierszy tego autora: