Ślepy korytarz


Biegasz wciąż po marketach
kupując towarów tony
dźwigając jak atleta
potem padasz zmęczony

połowa pójdzie do śmieci
lecz duże zapasy w modzie
nowy zakup znów nęci
ten nawyk tkwi w narodzie

jak krew tandeta zalewa
konsumpcja rekordy bije
nie taszczy siatek kobieta
dziś się wygodniej żyje

karty debety kredyty
kupisz i w worku kota
nigdy nie będziesz syty
zakupy to świetna robota

potem zębami zgrzytasz
klniesz na diabelskie żądze
pamiętaj to ślepy korytarz
kupuj za własne pieniądze.

Czytany: 148 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: