Nirwana...





Gdzieś tam daleko na wzgórzu
o nazwie trudnej do wymówienia
siadam w pozycji lotosu poznanej
od najlepszego wuefowca
relaksacyjna muzyka jak obłoki płynie
szukam w niej natchnienia
myślami z nirwaną stopiony
przyjacielem staje się
każdy wilk i owca

ogromna przestrzeń melodią wiatru
nastraja powoli
nie ma czasu początku
ani też jego widocznego końca
łączę myśli z Twoimi
jeśli tylko nastrój i serce
Ci pozwoli
ciszą spokoju wszechświata nasyceni
kontynuujmy lot
w kierunku Słońca


Oskar Wizard


Czytany: 1446 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: