Dotyk nocy




Noc taka ciemna
a cisza głucha.
Tak pusto, samotnie
i coraz zimniej.
Czy w śnie mnie poczujesz
a serce wysłucha?
Bo moje tęskni za tobą
coraz usilniej.

Pamiętam las
i piękno słonecznego poranka.
Pamiętam radość
zamkniętą słodkim przytuleniem.
Gorącym pocałunkiem
witała mnie kochanka.
Było to mojego życia
największym natchnieniem.

A teraz bezsenność
jest mi przyjaciółką.
A teraz samotność
przytula mnie do siebie.
Wśród gwiazd wypatruję
twoją kibić smukłą.
Rankiem przytuleni
znów będziemy w uczuć niebie.


Oskar Wizard


Czytany: 3801 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: